Category Archives: lata 70.

Marek Wydmuch – Gra ze strachem

Pełny tytuł: Gra ze strachem. Fantastyka grozy

Czytelnik 1975

Stron: 200

Ilustracje: nie

Książka wygrzebana na Allegro.

Jedno ze stosunkowo niewielu u nas przekrojowych opracowań na temat literatury grozy, zwłaszcza tej klasycznej. Warte przeczytania.

No i witam po półrocznej przerwie, mam nadzieję, że na dobre 🙂

Reklamy

J.M. Ossoliński – Wieczory badeńskie

Pełny tytuł: Wieczory badeńskie, czyli powieści o strachach i upiorach
Stron: 144
Czytelnik 1970
Ilustracje: tak

Książka wygrzebana na Allegro.

Ze wstępu autora:

Przed laty mamki i piastunki straszyły dzieci diabłami. Dziś diabli służą za lalki, którymi się i starzy bawią; dziś też nie mamki i piastunki o nich plotą, ale księgi piszą.
Ksiąg takich pełne kramy na jarmarkach lipskich; szczególnie ich brak naszej ubogiej literaturze. Pali mnie patriotyzm zaratować ten jej niedostatek. (…)
Bogdajby ci, co nie wiedzą, co z czasem robić, czas długi mile sobie czytaniem jego skrócili; bogdajby ci, którzy nie lubią sobie głowy nad niczym łamać, przyznali, że ich rozrywa; bogdajby na koniec owi, którzy żałują na fraszki czernidła i papieru, przewidzieli sobie, żem chciał pod bajkę jakichsik wielkich prawd nauczać i świat czyścić (…)

Czarny pająk

Pełny tytuł: Czarny pająk. Opowieści niesamowite z prozy niemieckiej
Wybór, wstęp, noty o autorach: Gerard Koziełek
PIW 1976
stron: 564
Ilustracje: tak (Franciszek Starowieyski)

Książka wygrzebana na Allegro.

Kolejna książka z jednej z moich ulubionych serii. No i pierwsza książka, jaką kupiłam na Allegro – długo nie mogłam zacząć, dziś to moje główne źródło książek.

Niestety obwoluta mojego egzemplarza była tak zniszczona, że nie dało się jej uratować.

A co w środku? M. in. Goethe, dwóch Mannów, Meyrink, Tieck, Hoffmann, Ewers, Strobl (dwaj ostatni panowie niebawem doczekają się własnych notek).

Dylan Thomas – Szkoła czarownic

Stron: 124
Wydawnictwo Literackie 1976
Ilustracje: tak

Książka wygrzebana… nie pamiętam, gdzie, najprawdopodobniej w antykwariacie internetowym.

Można wyczuć w tych opowiadaniach, że Dylan Thomas był przede wszystkim poetą. Książka dziwna, ale i piękna, dla zwolenników niespiesznej lektury, niezwykłego języka i klimatu, nie dla poszukujących wartkiej, łatwej do śledzenia akcji.

Historie osobliwe i fantastyczne

Pełny tytuł: Historie osobliwe i fantastyczne. Nowela francuska od Cazotte’a do Apollinaire’a
Wybór i wstęp: Jerzy Parvi
PIW 1975
Stron: 484
Ilustracje: tak

Książka wygrzebana na Allegro.

W swoim czasie PIW wydał (bardzo ładnie zresztą) trochę literatury niesamowitej. Nie wiem, czy seria ta miała jakąś nazwę (jeżeli ktoś z czytelników ją zna, ewentualnie dysponuje pełną listą książek z serii, będę za te informacje wdzięczna). Na początek – bo inne pozycje też się tu z czasem pojawią – wylosowałam z półki tom opowiadań francuskich. Jeżeli chodzi o zawartość – oprócz wspomnianych już Cazotte’a i Apollinaire’a są tu też Balzac, Gautier, Guy de Maupassant i inni.

Samuli Paulaharju – Nocne cienie tunturi

Stron: 200
Wydawnictwo Poznańskie 1972
Ilustracje: tak

Książka wygrzebana na Allegro.

Zachwyciła mnie ta książka. Nie mogłam się od niej oderwać, niemal zahipnotyzowana specyficznym, mrocznym klimatem lapońskich opowieści. Szczerze i gorąco polecam.

Z posłowia Cecylii Lewandowakiej:

Niesamowite, a często ponure są również opowieści zebrane przez Samuliego Paulaharju, ale bo też ten pisarz-etnograf wcale nie starał się upiększyć zasłyszanych i notowanych skrzętnie opowieści, zrobić je „lżej strawnymi” dla ludzi, którzy odeszli od prawdziwego folkloru i uznają go w najlepszym przypadku jako ozdobę mieszkania. Wręcz przeciwnie, powściągał własne ambicje literackie i oddawał zgromadzony materiał w jego surowej formie, co stanowi główny urok tych opowieści z lapońskiej głuszy.

Karnawał dziadowski

Pełny tytuł: Karnawał dziadowski: Pieśni wędrownych śpiewaków (XIX-XX w.)
Wybór i opracowanie: Stanisław Nyrkowski
Wstęp: Julian Krzyżanowski
Ludowa Spółdzielnia Wydawnicza 1977
Stron: 396 + ilustracje

Książka wygrzebana w antykwariacie internetowym… chyba.

Zamiast komentarza – kilka tytułów:

O Dadzinej, co w zapust roku 1870 w Juchach na garnku węglannym zgorzała

Straszna kara boża spadła na niegodziwego syna, który mścił się nad swoim ojcem staruszkiem, a gdy uderzył ojca staruszka w twarz, to obie ręce mu nagle skostniały

Prawdziwe zdarzenie o wyrodnym synu, który zabił swoją własną matkę orczykiem w wiosce Szczecynie, powiat janowski

Straszna zbrodnia rodzonej matki, która zabiła swego syna za dolary

Niesamowite zdarzenie. Panna żywcem pochowana, narzeczony jej Leon ratuje ją od niechybnej śmierci, by stanąć z nią na ślubnym kobiercu

Opis prawdziwego zdarzenia w lublinie o zwyrodniałej macosze, która mściła się nad małą dzieciną, obstawiając ją pijawkami, aby uprzyjemnić sobie życie

I takich okropności-cudowności jest w tej książce jeszcze wiele, całość ubrana w fantastycznie częstochowskie rymy.

I może jeszcze jakiś fragmencik:

Nie myśl, drogi ojcze, że to jest złudzenie,
Bo w każdym dzienniku jest nowe zdarzenie:
Tu mąż żonę swoją na kawałki kraje –
A jaką to miłość ślubują oboje.

Przyjeżdża do domu z grymasem do żony,
Jakby się jej pozbyć – od drugiej wzburzony.
Dziateczki na polu bawią się wesoło,
O niczym nie wiedzą – krew płynie wokoło.

I ten mąż się staje dziś strasznym zbrodniarzem:
Żonę swą morduje tak ostrym żelazem;
Ale to morderstwo takie straszne było:
Rżnie ciało w kawałki, jakby w jatce było.

Odrzyna on piersi, co dzieci karmiły,
I rani te usta, co pacierz mówiły;
A jeszcze i głowę strasznie masakruje –
Och, co to za człowiek?! – miłości nie czuje.

Diabli wiedzą co…

Pełny tytuł: Diabli wiedzą co… Wiersze i opowiadania polskich pisarzy. Antologia
Wybór i opracowanie: Maria Błaszczyk i Barbara Olszańska
Iskry 1972
stron: 668
ilustracje: tak

Książka wygrzebana w zbiorach domowych.


Tytuł i okładka mówią wszystko – książka ta to antologia wierszy i opowiadań o diabelskiej tematyce. Zawartość bardzo urozmaicona – można tu znaleźć tak „Matkę Joannę od Aniołów” Iwaszkiewicza jak i „Nie wiadomo co, czyli romantyczność (Epilog do ballad)” Słowackiego („Czy to pies, czy to bies?”). Znakomita i bardzo efektownie wydana książka – warto rozejrzeć się po antykwariatach i postawić ją na półce.

Niestety w moim egzemplarzu brakuje obwoluty.