Upiorny narzeczony i inne opowieści z dreszczykiem

Stron: 188
Iskry 1967
Ilustracje: nie

Książka wygrzebana na Allegro.

Przyjemny zbiorek opowiadań grozy – sympatyczne, staroświeckie straszenie. Muszę jednak tu ostrzec: wszystkie zamieszczone w nim teksty pojawiły się wcześniej w dwutomowym zbiorze „Opowieści z dreszczykiem” (1959 i 1960), jeżeli więc ktoś nie jest szalonym kolekcjonerem, radzę mu kupić raczej tamten starszy, obszerniejszy zbiór, a ten sobie odpuścić.

Reklamy

About Procella

Głęboko i nieuleczalnie uzależniona od muzyki, książek i zielonej herbaty. Właścicielka (czy to na pewno dobre słowo?) dwóch kotów, znanych też jako Paskudne Futrzaki. Niepoprawna bałaganiara. Fanatyczna wyznawczyni zUa (nie mylić ze złem). A w ogóle to ph'nglui mglw'nafh Cthulhu R'lyeh wgah'nagl fhtagn.

Posted on 15/02/2011, in antologie/prace zbiorowe, lata 60.. Bookmark the permalink. 5 Komentarzy.

  1. Okładka zdecydowanie poprawiła mi humor!:) Ciekawe, czy te opowiadania też są z przymrużeniem oka, czy straszenie odbywa się na poważnie?

  2. Na poważnie (choć oczywiście to jest specyficzne, staroświeckie straszenie, które dziś czasem wywołuje raczej uśmiech, niż prawdziwy strach).

  3. nie znam, ale chętnie poznam o ile będzie okazja, bo starsze rzeczy trudniej znaleźć.

  4. Z kupnem „Opowieści z dreszczykiem”, zarówno Nocy Pierwszej (1957) jak i Drugiej (1960), może być problem. Obie należą do unikatów, jak zresztą „Upiorny narzeczony”. Łatwiej można znaleźć „Opowieści z dreszczykiem” z roku 1966, które stanowią zbiór wcześniejszych wydań. Pozdrawiam.

  5. Dla szalonego kolekcjonera problem z dostępnością to tylko dodatkowy smaczek 😉 Ale znowu aż tak rzadkie te książki nie są.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: