Samuli Paulaharju – Nocne cienie tunturi

Stron: 200
Wydawnictwo Poznańskie 1972
Ilustracje: tak

Książka wygrzebana na Allegro.

Zachwyciła mnie ta książka. Nie mogłam się od niej oderwać, niemal zahipnotyzowana specyficznym, mrocznym klimatem lapońskich opowieści. Szczerze i gorąco polecam.

Z posłowia Cecylii Lewandowakiej:

Niesamowite, a często ponure są również opowieści zebrane przez Samuliego Paulaharju, ale bo też ten pisarz-etnograf wcale nie starał się upiększyć zasłyszanych i notowanych skrzętnie opowieści, zrobić je „lżej strawnymi” dla ludzi, którzy odeszli od prawdziwego folkloru i uznają go w najlepszym przypadku jako ozdobę mieszkania. Wręcz przeciwnie, powściągał własne ambicje literackie i oddawał zgromadzony materiał w jego surowej formie, co stanowi główny urok tych opowieści z lapońskiej głuszy.

Reklamy

About Procella

Głęboko i nieuleczalnie uzależniona od muzyki, książek i zielonej herbaty. Właścicielka (czy to na pewno dobre słowo?) dwóch kotów, znanych też jako Paskudne Futrzaki. Niepoprawna bałaganiara. Fanatyczna wyznawczyni zUa (nie mylić ze złem). A w ogóle to ph'nglui mglw'nafh Cthulhu R'lyeh wgah'nagl fhtagn.

Posted on 24/01/2011, in fragmenty, lata 70.. Bookmark the permalink. Dodaj komentarz.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: