Monthly Archives: Styczeń 2011

Od Stevensona do Hammetta. Opowiadania kryminalne

Wybór i przekład: Jan S. Zaus
Stron: 206
Wydawnictwo Nakom 1990
Ilustracje: nie

Książka wygrzebana w antykwariacie internetowym.

Tytuł mówi wszystko. Mała książeczka, a w niej siedem opowiadań znanych autorów. Kto lubi klasykę kryminału, będzie się nieźle bawił.

:)

Kiedy przed chwilą tu weszłam, trafiłam na taki ładny widok:

Jacqueline Simpson – British Dragons

Worthsword Editions 2001
Stron: 176
Ilustracje: tak, ale bardzo mało

Książka wygrzebana w księgarni językowej.

Pratchettomaniakom Jacqueline Simpson może być znana jako współautorka bardzo intersującej książki „The Folklore of Discworld” (szczerze polecam – może nawet, choć to rzecz mocno nowa, napiszę o tym trochę na „Książkach wygrzebanych” w najbliższym czasie). Muszę tu się jednak pochwalić, że „British Dragon” kupiłam na długo przed ukazaniem się „The Folklore of Discworld”, jeszcze zanim w ogóle zaczęłam czytać Pratchetta.

Jeżeli ktoś lubi opowieści o smokach – polecam.

[długa walka – ciach, ciach, ciach]

At length the hard earth began to quake,
The dragon gave him a knock,
Which made him to reel, and straightaway he thought
To lift him as a rock,
And thence let him fall. But More of More Hall
Like a valiant son of Mars,
As he came like a lout, so he turned him about,
And hit him a kick on the arse.

‚Oh,’ quoth the dragon, with a deep sigh,
And turned six times together,
Sobbing and tearing, cursing and swearing,
Out of his throat of leather;
‚More of More Hall! Oh thou rascal!
Would I had seen you never!
With the thing at thy foot, thou hast prick’d my arse-gut,
And I’m quite undone for ever.

‚Murder, murder!’ the dragon cried,
‚Alack, alack for grief!
Had you but missed that place, you could
Have done me no mischief.’
Then his head he shaked, trembled and quaked,
And down he laid and cried;
First on one knee, then on back tumbled he,
So groaned, kicked, shat, and died

Sprawy techniczne

Dostałam ostatnio kilka sygnałów, że nie da się komentować wpisów na „Książkach wygrzebanych”. Pobawiłam się ustawieniami i mam wrażenie, że teraz wszystko działa – udało mi się zamieścić komentarz. Nie wiem, dlaczego wcześniej były z tym problemy.

Byłabym wdzięczna, gdyby ktoś spróbował skomentować ten wpis, żebym się upewniła, że wszystko już funkcjonuje jak należy. W przypadku kłopotów – proszę napisać o tym w shoutboxie z boku strony.

Historie osobliwe i fantastyczne

Pełny tytuł: Historie osobliwe i fantastyczne. Nowela francuska od Cazotte’a do Apollinaire’a
Wybór i wstęp: Jerzy Parvi
PIW 1975
Stron: 484
Ilustracje: tak

Książka wygrzebana na Allegro.

W swoim czasie PIW wydał (bardzo ładnie zresztą) trochę literatury niesamowitej. Nie wiem, czy seria ta miała jakąś nazwę (jeżeli ktoś z czytelników ją zna, ewentualnie dysponuje pełną listą książek z serii, będę za te informacje wdzięczna). Na początek – bo inne pozycje też się tu z czasem pojawią – wylosowałam z półki tom opowiadań francuskich. Jeżeli chodzi o zawartość – oprócz wspomnianych już Cazotte’a i Apollinaire’a są tu też Balzac, Gautier, Guy de Maupassant i inni.

Samuli Paulaharju – Nocne cienie tunturi

Stron: 200
Wydawnictwo Poznańskie 1972
Ilustracje: tak

Książka wygrzebana na Allegro.

Zachwyciła mnie ta książka. Nie mogłam się od niej oderwać, niemal zahipnotyzowana specyficznym, mrocznym klimatem lapońskich opowieści. Szczerze i gorąco polecam.

Z posłowia Cecylii Lewandowakiej:

Niesamowite, a często ponure są również opowieści zebrane przez Samuliego Paulaharju, ale bo też ten pisarz-etnograf wcale nie starał się upiększyć zasłyszanych i notowanych skrzętnie opowieści, zrobić je „lżej strawnymi” dla ludzi, którzy odeszli od prawdziwego folkloru i uznają go w najlepszym przypadku jako ozdobę mieszkania. Wręcz przeciwnie, powściągał własne ambicje literackie i oddawał zgromadzony materiał w jego surowej formie, co stanowi główny urok tych opowieści z lapońskiej głuszy.

Bohdan Baranowski – Ludzie gościńca w XVII-XVIII w.

Wydawnictwo Łódzkie 1986
Stron: 256
Ilustracje: tak

Książka wygrzebana na Allegro.

Odrobina historii, ale tej „innej”, „mniejszej” – nie daty, bitwy i wielka polityka. Opowieści o wędrownych kupcach i rzemieślnikach, włóczęgach, prostytutkach, pielgrzymach, zbójcach… bardzo interesująca książka, polecam.

W.W. Jacobs – The Monkey’s Paw

Pełny tytuł: The Monkey’s Paw and Other Tales of the Mystery and the Macabre
Wybór i wstęp: Gary Hoppenstand
Academy Chicago Publishers 1997
Stron: 256
Ilustracje: nie

Książka wygrzebana na Allegro.

Wracamy do straszenia 🙂

Na język polski przełożono, z tego co wiem, bardzo małą część dorobku tego autora – wiem o dwóch opowiadaniach w antologiach, jeżeli ktoś może uzupełnić moją wiedzę, będę wdzięczna. Udało mi się dotrzeć jednak do tego zbioru – i bardzo się z tego cieszę, bo dla miłośnika starej grozy jest to rzecz smakowita, choć radzę ją czytać w mniejszych dawkach, nie całą naraz, bo niektóre teksty są dość do siebie podobne.

Trubadurzy prowansalscy

stron: 104
Algo 2000
Ilustracje: nie

Wygrzebane w sklepie z tanią książką.

Trubadurzy prowansalscy – temat, który działa na wyobraźnię. Dlatego właśnie ten mały tomik musiał trafić na moją półkę.

Henry Kuttner – Księga Ioda

Stron: 194
Mag 1997
Ilustracje: tak

Książka wygrzebana w antykwariacie internetowym.

Dalej się straszymy. Tym razem – zbiór wczesnych opowiadań Kuttnera, związanych z mitami Cthulhu i okolicami. Są tu także opowiadania Lina Cartera i Roberta M. Price’a (który napisał też wstęp) oraz napisane we współpracy w Robertem Blochem (niedługo na „Książkach wygrzebanych” będzie o nim coś więcej).